[PL /ENG] My Actifit Report Card: May 14 2026
Czwarteczek. Miałam wizytę u mojej lekarki, więc podrzuciłam dzieci dziadkom i poszłam sobie. Fajnie. Miało być jeszcze fajniej, bo chciałam podjechać tam tramwajem, ale…
Czwarteczek. Miałam wizytę u mojej lekarki, więc podrzuciłam dzieci dziadkom i poszłam sobie. Fajnie. Miało być jeszcze fajniej, bo chciałam podjechać tam tramwajem, ale…
Środa, chyba. Dni mi się już odrobinę zlewają. Był to w każdym razie dzień badania słuchu Bombla, na które pojechaliśmy sobie do Tychów. Niestety, prawe ucho słyszy gorzej, mam…
Wtorek. Znowu działo się niebywale wiele: odwiedzili nas Babcia z Dziadkiem, potem jechaliśmy do logopedy, potem do drugiej Babci, a potem - na budowę i do…
Taki ten wtorek, że przez pół dnia nie było czasu napisać raportu za poniedziałek. Już nie pamiętam co się działo 😆 była jakaś lista gości, był jakiś deszczowy spacer, wyprawa…
Ah, na jaki przyjemny niedzielny pomysł udało mi się wpaść! Zapakowaliśmy rowerki na samochód i podjechaliśmy na Zarzecze, a stamtąd zrobiliśmy sobie…
Sobota. Chłodno, nieprzyjemnie. Odwiedziliśmy Babcię, ale przyznam szczerze, że z dziećmi po dworze brykał wujek, nie ja, bo ja wolałam ten czas spędzić pod…
No, takie spacery nad Rozlewiskiem to ja rozumiem! Bombel fan jazdy rowerem w terenie chętnie się ze mną wybrał na zakupy dłuższą drogą. Loczek wówczas został z tatą w domu, bo…
Dobrze być z nimi w domu. Co prawda wieczny bajzel i dwa tajfuny, ale jak ja za tym tęskniłam. Odtajam. Jest dobrze. Tylko martwi mnie, czy…
Uff! Powyższy kadr, cyknięty krzywo w locie, bo szłam dzielnie do auta oddalonego od szpitala o 350 m, niosąc plecak, torbę i Loczka, prezentuje właśnie to co…
No i skończyła się majówka tak, jak się zapowiadało. Wróciliśmy do domu, chłopaki poszły na rower, ja zostałam pilnować chorego Loczka. Wyglądała tak nieciekawie i tak bolal ją…