A w sumie nie wiem co napisać - dalej się stresuje, ale już staram się to wszystko racjonalizować. Źle spałem w nocy też z tego powodu. Śmieszne, bo musiałem zmuszać swój mózg, żeby zajął się innymi stresującymi rzeczami zawodowymi. To jakoś pomogło. Też dzisiaj (znowu) rozmawiałem z tym klientem, ale byłem zły więc nie ukrywam, że po 20 minutach się rozłączyłem. Szukam kogoś, kto się specjalizuje w temacie, żeby ode mnie go wziął.
I've realised I don't really know what to write. I'm still stressed, but I'm trying to rationalise everything. I also slept badly last night because of it. It's kind of funny—I actually had to force my brain to focus on other stressful work-related issues instead. That somehow helped. I also spoke to that client again today, but I was already angry, so after about 20 minutes I just ended the call. I'm now looking for someone who specialises in this area so they can take the case off my hands.


