Padłem, wczoraj. Nawet nie zacząłem pisać raportu. Co do zasady wszystkie szafki są złożone, ale z racji tego, że nie wpasowują się do pierwotnego rozplanowania - nie odważyłem się podjąć decyzji pod nieobecność małżonki. Dzisiaj może wrzucę zdjęcia po tym jak już pokażę dzieciom - dzisiaj wracają 😊
I completely crashed yesterday. I didn't even start writing my report.
All the cabinets are basically assembled now, but since they don't quite fit the original layout, I didn't want to make the final decision without my wife being there.
Maybe I'll post some photos today—after I show everything to the kids first. They're coming home today 😊


