Dzisiaj bōmbel miał pierwsze prywatny Kinder bal. Zawsze do tej pory były tylko imprezy dla rodziny, a tu zażyczył sobie imprezy i to na 11 osób. Myślę, że nie wyszło najgorzej. Nie wiem, jak inni, ale mam zawsze dyskomfort w tym, że przecinają mi się różne światy, ale myślę, że pozytywni ludzie się dogadają zawsze i nawet moi znajomi trochę rozmawiali z rodzicami dzieciaków z przedszkola. Choć była grupka tych ostatnich, którym chyba się mniej podobało, ale wszystkim się nie dogodzi.
Today the little one had his first private birthday party. Up until now, we had only ever organized family gatherings, but this time he wanted a proper party — and for 11 guests at that. I think it turned out pretty well. I don't know about others, but I always feel a bit uncomfortable when different parts of my life overlap. Still, I believe that positive people can always find common ground, and even some of my friends ended up chatting with the parents of the kids from kindergarten. That said, there was a small group of the latter who seemed a bit less enthusiastic, but you can't please everyone.

