Święta, święta i po świętach. Można po mału wracać do prozy dnia codziennego. Co gorsza, trochę za nimi tęsknię, bo żyją mi bezczynszowo w mojej głowie. Mącą mi tylko w głowie. W ogóle nie pozwoliło to mi się odprężyć. Na dodatek jeszcze te przeziębienie cholerne. Niby nic mi nie jest, kaszel, trochę kataru, ale samopoczucie odbiega od ideału. Ale tu też jest czynnik wieku, który w tym wieku trzeba zawsze brać pod uwagę.
The holidays are over — back to everyday life, slowly. What’s worse, I kind of miss them, because they’re living rent-free in my head. They’re just messing with my thoughts. It didn’t let me relax at all. On top of that, there’s this damn cold. It’s nothing serious — a cough, a bit of a runny nose — but I don’t feel quite right. Then again, age is also a factor you always have to take into account at this stage.



