Nie śpię, ale mi głupio. Dopiero co wróciłem do domu, zostawiłem wszystko na głowie małżonki. A ta ma akurat jutro deadline ważnego projektu. A ja nie mogłem wcześniej wrócić. Nawet nie mogłem wrócić normalnie. Kiepskie jest życie osób na dorobku. A my już średnio młodzi. A już na pewno bez młodzieńczej werwy. Przynajmniej ja. Cieszę się, że nie śpię na klatce.
I'm awake, but I feel silly. I just got home, leaving everything to my wife. And she has a deadline for an important project tomorrow. And I couldn't get back earlier. I couldn't even get back home normally. Life is miserable for those working their way up. And we're already average-sized. And certainly without youthful verve. At least I am. I'm glad I'm not sleeping in the stairwell.




Ja Cię ogólnie rozumiem dość mocno. Remonty i inne takie rzeczy na głowie plus praca potrafią człowieka wykończyć. Przyjdzie czas, że się „odrobicie” ze wszystkim. Trzymam kciuki!
PS. Tak przy okazji, bo obiecałem. Jutro w nocy jakaś szansa na silną zorze jest, ale jeszcze większa na chmury południu Polski.
Jakby się okazało, że faktycznie będą dobre warunki, to dam znać jeszcze.
O ile będziecie w ogóle mieli czas na takie atrakcje dodatkowe.
Dzięki za dobre słowo i info, zapowiadają deszcze all day long, w każdym razie pada