Obawiam się, że to będzie już jakąś normą - poranne wizyty na pumptracku. Co gorsza nawet mi się spodobała propozycja, żeby samemu z nim pojeździć. Człowiek stary a głupi się zgodził i teraz bolą mnie żebra. Nie wydają się złamane, ale co do pęknięcia to nie jestem taki pewien. I tak z tym niewiele będzie się dało zrobić. Poprzednio chyba bardziej bolało, więc jestem spokojniejszy i mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w powrocie do jakiejś formy.
I’m afraid this is going to become the new normal — morning visits to the pumptrack. What’s worse, I actually liked the idea of riding with him myself. An old fool agreed, and now my ribs hurt. They don’t seem to be broken, but I’m not so sure about a crack. In any case, there’s probably not much that could be done about it. It hurt more last time, I think, so I’m a bit calmer now and hopeful that this won’t stop me from getting back into some kind of shape.






