
Wczorajsza noc była jeszcze gorsza niż noc choroby Dzidzi, bo tym razem dopadło Bombla, a jego wzięło jakieś 37x gorzej. Kiedy on biedny zasypiał, ja czuwałam, nasłuchując, czy oddycha spokojnie, czy zaś go nie targa na wymioty. W końcu nastąpiła dłuższa chwila spokoju i ja też wtedy padłam, ale była chyba już 3 w nocy.
Last night was even worse than the night Baby was sick, because this time, Bumble got the better of him, and his symptoms were about 37 times worse. While he was drifting off to sleep, I stayed awake, listening to see if he was breathing calmly or if he was about to vomit. Finally, there was a longer moment of peace, and I collapsed too, but it was probably already 3 a.m.

Sobotni dzień upłynął nam na praniu nocnych brudów i leczeniu duszy i ciała. Na szczęście udało mi się wyskoczyć na małe zakupy i to przez Rozlewisko. Taki spacer naprawdę ładuje moje baterie.
Saturday was spent washing the night's dirty laundry and healing both body and soul. Fortunately, I managed to go for a little shopping, and that too through Rozlewisko. A walk like that really recharges my batteries.





Wieczorem, kiedy już samopoczucie nam wszystkim się poprawiło, wybraliśmy się załatwić parę spraw, w tym i zerknąć do naszego ulubionego miejsca. A tam powitało nas zza okna też trochę ładnej natury.
In the evening, when we were all feeling better, we went out to run a few errands, including a peek at our favorite spot. There, we were greeted by some beautiful nature from the window.


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io

Amazing photographs with 12k steps.