Przyznam szczerze, że tego dnia trochę gryzłam, bo najpierw mnie jedno dziecko budziło 3x w ciągu nocy, a potem drugie uparcie 2x rano, kiedy wreszcie mogłam pospać, bo to pierwsze głęboko spało. Nie wyspałam się. A to tak wpływa na moje samopoczucie, że pół dnia byłam zmierzła, a drugie pół po prostu śpiąca.
I'll be honest, I was a bit frustrated that day, because first one child woke me up three times during the night, and then the other one persistently woke me up twice in the morning, when I could finally get some sleep because the first one was sound asleep. I didn't get enough sleep. And this affected my mood so much that I spent half the day feeling groggy, and the other half just plain sleepy.
Małą irytację nabrałam z głupiego powodu. Dzidzia miała tego dnia adaptację w żłobku. Żeby ją wykorzystać należycie, zaplanowałam sobie, że musi mieć drzemkę wcześniej i zdążyć zjeść obiadek. Na pierwsze jej ziewnięcie ochoczo więc porwałam ją do lulanka. A ta mała gadzina wybębniła ode mnie dwa solidne lulanka i bezczelnie nie zasnęła ;) Podjęłam więc dalszy kaliber walki i wsadziłam ją do wózka. Myślicie, że zasnęła? Skąd. Na obiad też zabrakło czasu. Poszła niewyspana i niepojedzona. Poszła to odpowiednie słowo, bo na piechotę, bez wózka. A okazuje się, że i tak było ok. Dobrze, że trwało to raptem godzinkę, trzy lata temu z Bomblem było to ponad dwie, i to mogłoby już być za dużo na takiego bezdrzemkowego Loczka.
I was a little irritated for a silly reason. Baby had an adjustment session at nursery that day. To make the most of it, I planned for her to have a nap earlier and eat dinner. At her first yawn, I eagerly whisked her off to the lullaby. And the little creature drummed two solid lullabies from me and brazenly stayed awake. ;) So I took the fight to the next level and put her in the stroller. Do you think she fell asleep? No way. There wasn't enough time for dinner either. She went, sleep-deprived and uneaten. "Walked" is the right word, because she walked, without the stroller. And it turns out it was okay anyway. It's a good thing it only lasted an hour; three years ago with Bomble, it was over two, and that might have been too much for such a nap-deprived Curly.
Co nie zmienia faktu, że przecież to, że ja sobie zaplanowałam jej drzemkę, to nie powód, ażeby dziecko musiało się dostosować do tych planów, a mnie - żeby miało to złościć. Naprawdę głupio człowiek reaguje jak jest niewyspany.
Spacer na szczęście trochę pomógł.
Which doesn't change the fact that just because I planned her nap doesn't mean the child has to adapt to those plans, nor does it mean I have to be upset. It's really stupid to react when you're sleep-deprived. Fortunately, the walk helped a bit.
A po spacerze: @sk1920 i Loczek na adaptację, my z Bomblem na plac zabaw.
Wieczorem po solidnej i późnej drzemce Loczka jeszcze raz na plac zabaw, tym razem w komplecie.
Fajnie było. :)
And after the walk: @sk1920 and Loczek for some adjustments, and we went to the playground with Bumble.
In the evening, after a good, late nap, Loczek went back to the playground, this time with everyone.
It was fun. :)
Congrats on providing Proof of Activity via your Actifit report!
You have been rewarded 61.8325 AFIT tokens for your effort in reaching 8655 activity, as well as your user rank and report quality!
You also received a 0.97% upvote via @actifit account.
Rewards Details
AFIT rewards and upvotes are based on your:
To improve your user rank, delegate more, pile up more AFIT and AFITX tokens, and post more.
To improve your post score, get to the max activity count, work on improving your post content, improve your user rank, engage with the community to get more upvotes and quality comments.
Chat with us on discord | Visit our website
Follow us on Twitter | Join us on Telegram
Download on playstore | Download on app store
Knowledge base:

FAQs | Whitepaper
How to signup | Maximize your rewards
Complete Actifit Tutorial
Support our efforts below by voting for: