Wracam po dwóch dnia 'wolnego' dziś wróciłem full-time do roboty. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada, ale to dzisiaj mi nie spędza snu z powiek. Gorzej, że nie mam czasu i sił zająć się życiem prywatnym i choćby zorganizować dziecku urodziny. Do tego stopnia. Na dodatek chyba dziś się pokłóciłem z matką, ale nie wiem o co. A ja w ogóle nie mam głowy do zjamowania się tymi tematami. Ciężkie jest życie.
I’m coming back after two days of “time off” — today I returned to work full-time. I hope everything will eventually fall into place, but honestly, that’s not what’s keeping me awake tonight. What’s worse is that I don’t have the time or energy to take care of my private life, or even organize my child’s birthday party. It’s gotten to that point. On top of that, I think I had an argument with my mother today, though I’m not even sure what it was about. And the truth is, I just don’t have the headspace to deal with any of this right now. Life is hard.


