IKZE żałuję, że nie zacząłem wcześniej

1000020737.png

Nie ukrywam, że nie umiem wytrzymać bez Hive i brakuje mi raportowania postępów w inwestycji w HBD. Ta się zakończyła, z dobrym wynikiem i myślę też w bardzo dobrym momencie ponieważ zbliżamy się bardzo szybko do momentu, w którym HBD straci swój peg do dolara. Procedura haircut rule doprowadzić ma do tego, że te peg wróci, w co wierzę, że nastąpi, ale nie mogłem sobie pozwolić na to, żeby mieć te środki związane. Zwłaszcza, że dochodzi jeszcze kwestia MiCA.

Ale przejdźmy do tematu, inwestycji w IKZE. Na tradycyjnym rynku kapitałowym znam się średnio. Nie potrafię przeprowadzać analizy fundamentalnej, czy wyceniać spółek pod względem tego, czy są tanie względem ich dochodu. Nie przeskoczę tego, zresztą nie mam też czasu na edukację. Dlatego przyjąłem strategię, która tego nie wymaga:

  1. Wykorzystywanie całego limitu wpłat na IKZE (w 2026 roku jest to 16 956 zł dla JDG oraz 11 304 zł dla etatowców).
  2. Rdzeń portfela: FTSE All-World.
  3. Drugi filar: ETF-y dywidendowe. Postawiłem na SPDR S&P Global Dividend Aristocrats oraz Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield.
  4. Pojedyncze akcje jako satelity.
  5. Dywidendy mają pozwolić na dokupywanie FTSE All-World.
  6. Raczej instrumenty międzynarodowe, uważam, jakiś ETF na GPW dojdzie jako satelita w przyszłości.

Jeśli chodzi o IKZE kwestia dywidend wydaje się ortodoksyjna, ponieważ IKZE nie pozwala na jakiekolwiek częściowe wypłaty - trzeba wypłacić wszystko albo nic. Zwykle w ramach IKZE inwestorzy raczej skupiają się na ETF albo sektorowych (np. AI, półprzewodniki, zielona energia) albo dywidendowych akumulujących.

W kolejnym odcinku powiem może dlaczego takie a nie inne akcje.

Jak wygląda portfel?

Po ostatnich zmianach portfel wygląda już trochę mniej jak „Microsoft i przyjaciele”, a bardziej jak coś, co może udawać strategię inwestycyjną. Wcześniej Microsoft urósł mi do ponad połowy portfela, co było może miłe, kiedy rósł, ale jednak średnio zdrowe psychicznie. Sprzedałem więc część akcji i przesunąłem środki w ETF-y.

Na ten moment struktura wygląda mniej więcej tak:

SegmentUdział w portfeluKomentarz
FTSE All-Worldok. 32%główny rdzeń portfela
ETF-y dywidendoweok. 36-37%generator dywidend
Pojedyncze akcjeok. 31%satelity, czyli trochę zabawy i trochę wiary w konkretne spółki

Nie jest to portfel idealny, ale przynajmniej ma jakąś logikę. Chciałbym, żeby z czasem FTSE All-World był największą pozycją, najlepiej w okolicach 40-50% portfela. ETF-y dywidendowe mają zostać drugim filarem, a pojedyncze akcje dodatkiem, a nie głównym silnikiem całej zabawy.

1000020736.png

Dywidendy

DataKwotaWypłacacz
31.12.20256,19FTSE
17.02.202615,16SPDR
26.03.202624,28ZIM
01.04.202611,04FTSE
20.05.202610,52SPDR
11.06.202614,16Microsoft
01.07.202624,32FTSE
17.08.202654,80SPDR

Aktualny stan portfela

Na dziś moje IKZE wygląda tak:

PozycjaWartość
Wartość portfela24 925,34 zł
Zysk całkowity1 712,00 zł
Stopa zwrotu7,54%
Suma otrzymanych dywidend160,47 zł
Dywidendy otrzymane w 2026 roku154,28 zł

Nie są to jeszcze kwoty, które zmieniają życie, ale zaczyna być widać efekt kuli śnieżnej w wersji mikro. Najpierw wpada 6 zł, potem 15 zł, potem 24 zł, a ostatnia wypłata ze SPDR wyniosła już 54,80 zł. Dalej to oczywiście są bardziej pieniądze na kawę niż pasywny dochód, ale psychologicznie działa to bardzo dobrze.

Dywidendy rocznie

RokSuma dywidend
20256,19 zł
2026154,28 zł
Razem160,47 zł

Rok 2026 jest pierwszym, w którym faktycznie zaczyna być widać, że portfel coś wypłaca. Nadal są to małe kwoty, ale przy regularnych wpłatach i reinwestowaniu powinny rosnąć razem z wartością portfela.

1000020739.jpg

Co dalej?

Do końca roku chcę wykorzystać cały limit IKZE. Zostało mi jeszcze około 3 500 zł limitu, więc plan jest prosty:

InstrumentPlanowana wpłata
Vanguard FTSE All-World2 000 zł
SPDR S&P Global Dividend Aristocrats1 000 zł
Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield500 zł

Czyli większość nowych pieniędzy idzie w szeroki rynek, ale dokładam też do części dywidendowej. Chodzi o to, żeby nie zrobić portfela wyłącznie pod dywidendy, bo to też byłaby jakaś forma skrzywienia. Dywidendy są fajne, bo coś kapie na konto, ale sam fakt wypłaty dywidendy nie czyni inwestycji magicznie bezpieczną.

Czy ten portfel jest zabezpieczony na bessę?

Odpowiedź brzmi NIE. Z założenia jest to inwestycja długoterminowa oparta na zasadzie dywersyfikacja + regularne wpłaty + brak paniki + reinwestowanie dywidend. Co może oznaczać, że w przypadku kryzysu portfel może stracić (i to dużo), ale jeśli uda się wtedy kontynuować wpłaty, to wynik końcowy będzie zadowalający.
W krótszej perspektywie, ten portfel oparty jest głównie o instrumenty akcyje, zatem byłby określony jako agresywny, z dużym ryzykiem.
Jako osoba prowadząca JDG mam też dużą przewagę w razie konieczności wypłaty - wypłata (przed emeryturą) wchodzi w skalę podatkową, w której nie osiągam w tym roku żadnych dochodów i korzystam z kwoty wolnej od podatku.

Na koniec standardowa formułka

To oczywiście nie jest żadna porada inwestycyjna, tylko zapis moich własnych działań, błędów, przemyśleń i prób ogarnięcia tematu IKZE. Nie zachęcam nikogo do kupowania konkretnych ETF-ów, akcji czy kopiowania mojego portfela.
Samo oszczędzanie w ramach IKZE/IKE uważam za bardzo sensowne, bo szkoda nie korzystać z dostępnych preferencji podatkowych. Natomiast dokładne podejście każdy musi dobrać sobie sam: jedni wolą ETF-y, inni obligacje, ktoś inny akcje dywidendowe, a jeszcze ktoś po prostu święty spokój.
Nagrody z tego posta 100% w HP I dla testu dodaję go via ecency.

0.03781084 BEE
0 comments