
Nie ukrywam, że nie umiem wytrzymać bez Hive i brakuje mi raportowania postępów w inwestycji w HBD. Ta się zakończyła, z dobrym wynikiem i myślę też w bardzo dobrym momencie ponieważ zbliżamy się bardzo szybko do momentu, w którym HBD straci swój peg do dolara. Procedura haircut rule doprowadzić ma do tego, że te peg wróci, w co wierzę, że nastąpi, ale nie mogłem sobie pozwolić na to, żeby mieć te środki związane. Zwłaszcza, że dochodzi jeszcze kwestia MiCA.
Ale przejdźmy do tematu, inwestycji w IKZE. Na tradycyjnym rynku kapitałowym znam się średnio. Nie potrafię przeprowadzać analizy fundamentalnej, czy wyceniać spółek pod względem tego, czy są tanie względem ich dochodu. Nie przeskoczę tego, zresztą nie mam też czasu na edukację. Dlatego przyjąłem strategię, która tego nie wymaga:
Jeśli chodzi o IKZE kwestia dywidend wydaje się ortodoksyjna, ponieważ IKZE nie pozwala na jakiekolwiek częściowe wypłaty - trzeba wypłacić wszystko albo nic. Zwykle w ramach IKZE inwestorzy raczej skupiają się na ETF albo sektorowych (np. AI, półprzewodniki, zielona energia) albo dywidendowych akumulujących.
W kolejnym odcinku powiem może dlaczego takie a nie inne akcje.
Po ostatnich zmianach portfel wygląda już trochę mniej jak „Microsoft i przyjaciele”, a bardziej jak coś, co może udawać strategię inwestycyjną. Wcześniej Microsoft urósł mi do ponad połowy portfela, co było może miłe, kiedy rósł, ale jednak średnio zdrowe psychicznie. Sprzedałem więc część akcji i przesunąłem środki w ETF-y.
Na ten moment struktura wygląda mniej więcej tak:
| Segment | Udział w portfelu | Komentarz |
|---|---|---|
| FTSE All-World | ok. 32% | główny rdzeń portfela |
| ETF-y dywidendowe | ok. 36-37% | generator dywidend |
| Pojedyncze akcje | ok. 31% | satelity, czyli trochę zabawy i trochę wiary w konkretne spółki |
Nie jest to portfel idealny, ale przynajmniej ma jakąś logikę. Chciałbym, żeby z czasem FTSE All-World był największą pozycją, najlepiej w okolicach 40-50% portfela. ETF-y dywidendowe mają zostać drugim filarem, a pojedyncze akcje dodatkiem, a nie głównym silnikiem całej zabawy.

| Data | Kwota | Wypłacacz |
|---|---|---|
| 31.12.2025 | 6,19 | FTSE |
| 17.02.2026 | 15,16 | SPDR |
| 26.03.2026 | 24,28 | ZIM |
| 01.04.2026 | 11,04 | FTSE |
| 20.05.2026 | 10,52 | SPDR |
| 11.06.2026 | 14,16 | Microsoft |
| 01.07.2026 | 24,32 | FTSE |
| 17.08.2026 | 54,80 | SPDR |
Na dziś moje IKZE wygląda tak:
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Wartość portfela | 24 925,34 zł |
| Zysk całkowity | 1 712,00 zł |
| Stopa zwrotu | 7,54% |
| Suma otrzymanych dywidend | 160,47 zł |
| Dywidendy otrzymane w 2026 roku | 154,28 zł |
Nie są to jeszcze kwoty, które zmieniają życie, ale zaczyna być widać efekt kuli śnieżnej w wersji mikro. Najpierw wpada 6 zł, potem 15 zł, potem 24 zł, a ostatnia wypłata ze SPDR wyniosła już 54,80 zł. Dalej to oczywiście są bardziej pieniądze na kawę niż pasywny dochód, ale psychologicznie działa to bardzo dobrze.
| Rok | Suma dywidend |
|---|---|
| 2025 | 6,19 zł |
| 2026 | 154,28 zł |
| Razem | 160,47 zł |
Rok 2026 jest pierwszym, w którym faktycznie zaczyna być widać, że portfel coś wypłaca. Nadal są to małe kwoty, ale przy regularnych wpłatach i reinwestowaniu powinny rosnąć razem z wartością portfela.

Do końca roku chcę wykorzystać cały limit IKZE. Zostało mi jeszcze około 3 500 zł limitu, więc plan jest prosty:
| Instrument | Planowana wpłata |
|---|---|
| Vanguard FTSE All-World | 2 000 zł |
| SPDR S&P Global Dividend Aristocrats | 1 000 zł |
| Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield | 500 zł |
Czyli większość nowych pieniędzy idzie w szeroki rynek, ale dokładam też do części dywidendowej. Chodzi o to, żeby nie zrobić portfela wyłącznie pod dywidendy, bo to też byłaby jakaś forma skrzywienia. Dywidendy są fajne, bo coś kapie na konto, ale sam fakt wypłaty dywidendy nie czyni inwestycji magicznie bezpieczną.
Odpowiedź brzmi NIE. Z założenia jest to inwestycja długoterminowa oparta na zasadzie dywersyfikacja + regularne wpłaty + brak paniki + reinwestowanie dywidend. Co może oznaczać, że w przypadku kryzysu portfel może stracić (i to dużo), ale jeśli uda się wtedy kontynuować wpłaty, to wynik końcowy będzie zadowalający.
W krótszej perspektywie, ten portfel oparty jest głównie o instrumenty akcyje, zatem byłby określony jako agresywny, z dużym ryzykiem.
Jako osoba prowadząca JDG mam też dużą przewagę w razie konieczności wypłaty - wypłata (przed emeryturą) wchodzi w skalę podatkową, w której nie osiągam w tym roku żadnych dochodów i korzystam z kwoty wolnej od podatku.
To oczywiście nie jest żadna porada inwestycyjna, tylko zapis moich własnych działań, błędów, przemyśleń i prób ogarnięcia tematu IKZE. Nie zachęcam nikogo do kupowania konkretnych ETF-ów, akcji czy kopiowania mojego portfela.
Samo oszczędzanie w ramach IKZE/IKE uważam za bardzo sensowne, bo szkoda nie korzystać z dostępnych preferencji podatkowych. Natomiast dokładne podejście każdy musi dobrać sobie sam: jedni wolą ETF-y, inni obligacje, ktoś inny akcje dywidendowe, a jeszcze ktoś po prostu święty spokój.
Nagrody z tego posta 100% w HP I dla testu dodaję go via ecency.